sobota, 5 marca 2016

rozdział 13

Słońce powoli wschodziło , ptaki budziły senny świat swoim świergotaniem ,nocna mgła osadzała się na trawie tworząc rosę .Siedziałam od dwóch godzin na parapecie w pokoju Brada ,kiedy ten kretyn zepchną mnie z łóżka a sam rozłożył się na całym ,mrucząc przez sen w tedy właśnie się pogodziłam że nawet gdybym go przesunęła i się położyła to i tak bym nie zasnęła,tak więc siedzę  i czekam aż brama się otworzy .
Zobaczyłam że brama się otworzyła ,,ubrałam się w poprzednie ciuchy i na paluszkach wyszłam z sypialni.Spodziewałam się ,że ktoś mnie złapie jak będę szukać drogi do wyjścia ale na szczęście nic takiego się nie stało ponieważ akademia była podobnie zbudowana do naszej.
Runęłam na łóżko ,spojrzałam na zegarek w sumie dotarcie do tego pokoju zajęło mi 20 minut ,nastawiłam budzik na trzy godziny i poszłam spać .
Obudził mnie dźwięk budzika , wstałam i poszłam się wymyć ,kiedy wróciłam nadal nie było Cleo ,no cóż młodzi zakochani ,chcą się sobą nacieszyć ale mogła by się trochę bo już za parę godzin będzie musiała pomóc mi się przyszykować.
Nabiłam brokuła i już już lodował w mojej buzi gdy rozległ się się melodyjka ,która zawsze była przed ogłoszeniami  " za 30 minut wszyscy bez wyjątku macie się zjawić w  Świątyni Zieleni , będziecie uczeni tam 3 podstawowych tańców " 
- gdzie jest Świątynia Zieleni ?
-to miejsce gdzie trafiłaś na początku ,wiesz tam gdzie byłaś zaprowadzona przez strażników ,tam gdzie wszyscy byli . Pink powiedziała pałaszując sałatkę 
- ahaaa .. mogła byś ze mną pójść do łazienki ,zanim pójdziemy tam ?
-oczywiście ,poczekaj już kończę i pójdziemy 
- widziałaś może dzisiaj Cloe ?
- Nie ,nie widziałam ostatnio widziałam ją wczoraj z tobą na kolacji , a właśnie wiesz żes Josh spytał się mnie czy może mi towarzyszyć podczas balu .Tak się cieszę od zawsze mi się podobał. Skończyła    Pink  cała zarumieniona .
- awwww so sweet cieszę się bardzo , przynajmniej nie będziesz jak ja sama ,pozostawiona na łaskę losu ,łudząc ,że ktoś spędzi ze mną ten wieczór.
- umm um nie  sądzę ,że będziesz nawet przez minutę sama .Zgaduję ,że Brad z chęcią by ci towarzyszył a nawet jeśli nie on to masz nas ,pewnie Cloe też sama pójdzie sama .
- nie pójdzie ,nie mów jeszcze  Joshowi i reszcie ale ona i Tris  są razem 
-jak to z Trisem ? ! skąd wiesz ?
- eghh wiem to od Brada i w spała z nim wczoraj i nie nie wiem czy do czegoś doszło o to sama musisz się jej zapytać 
-oookej ,łoł ale się porobiło ale jestem zdziwiona ,że nikt ich nie przyłapał ,jak właściwie ona się tam znalazła ?
-dłuższa historia  pospiesz się z tą sałatką bo mamy byc tam za 10 minut a mi się chce siku
-dobra już dobra  w sumie możemy iść już mi się nie chce tak bardzo jeść.

~~~
Zebrali się tutaj wszyscy nauczyciele , uczniowie z obu szkół  ,  miałam déjà vu  jedynie czym się różniło to od początku to ,że nie staliśmy w rzędach a w jednej wspólnej grupie a przed nami na podium siedziała rada i jakiś nowy facet z kobietą 
- słuchajcie  za 10 godzin zacznie się jesienny bal ,ponieważ nie chcemy żeby to przypominało wiejskiej potańcówki ,wprowadziliśmy  zasady .Pierwsza zasada to każdy ma się ubrać w jeden ze swoich strojów wyjściowych ,które macie w garderobie ,po drugie nauczycie się teraz  tańców ,będzie ich trzy .Zatańczycie na początku ,w połowie balu i na sam koniec .Trzecia zasada na ten czas znika bariera między szkołami ,ma być spokojnie bez żadnych bójek ,czy wyraziłem się jasno ? 'Spytał się  Selvariusz (drugi w randze w Radzie ),na co my pokiwaliśmy głowie
- Dobrze , a teraz przedstawiam wam waszych instruktorów tańca :pani Annulet i pan Corbie , przekazujemy was w ich ręce .' i poszli sobie .
-Okej jak te stare dziady sobie już poszły mogę  się  normalnie przedstawić jestem Hannah Annulet  , jestem miła z reguły dla wszystkich ale jeśli nie będziecie się starać  przez te  4 godziny to to się zmieni.
- Ja zaś mam na imię James Corbie, ja z kolei nie jestem ani miły ani przesadnie złośliwy nie mam zamiaru się z wami spoufalać macie mnie słuchać i robić to co mówię  inaczej obiecuje wam  odejmę wam punkty ,co dla nie których nie skończyło by się zapewne dobrze.
- Zatańczycie walc wiedeński na początek , w połowie balu będzie foxtrot a na koniec  tango , dobierzcie się w pary a ja wraz z panem Corbim pokażemy wam kroki .
~4 godziny później~
Byłam zlana potem ,niesamowite jak trzy tańce potrafią dać kopa , tańczyłam z Joshem Foxtrota a dwa pozostałe tańce z jakimiś chłopakami z Wind Blow . Evans nie wypuścił ze swoich ramion Cook ani na moment ,uroczo .Brada tańczył z jakąś blodynką i brunetką od czasu do czasu  posyłał mi spojrzenie jakby był na mnie zły .Nie wiem za co tym razem może ma menopauzę i mu hormony szaleją .Zauważyłam ,że Cloe z Evansem kierują się w stronę lasu o nie kochana tym razem mnie nie zostawisz musisz mi pomóc , pobiegłam do nich w celu przechwycenia Cook .
- Cloe czekaj 'złapałam ją za rękę 'czemu cię nie było tak długo ja rozumiem ,że ty i Evans' spojrzałam mu w oczy 'jesteście razem ale żeby tyle być ,jak mogłaś gdyby ktoś was przyłapał to było by po was, w dodatku nie było ciebie na śniadaniu ani na obiedzie ,i teraz znów się z nim włóczysz w środku dnia gdzie mogą was zobaczyć i w dodatku obiecałaś mi pomóc 
-Bird ogarnij się nic nam się by nie stało bo dzisiaj jest zniesiona granica po drugie Tris przyniósł mi śniadanie i obiad do pokoju więc z głodu nie umarłam ,po trzecie nie zabronisz mi się  spotykać z własnym chłopakiem po czwarte pamiętam i pomogę ci się przyszykować i dobrze jak chcesz możemy teraz iść i zacząć się szykować .Przepraszam cię słoneczko ale muszę iść z nią spotkamy się na balu 'przytuliła go i pocałowała.

-Dobra idź się wymyj a ja pójdę do stołówki po jakieś kanapki i picie dla nas nie chce być głodna przez te sześć  godzin.'poszła a ja pomaszerowałam do łazienki 
Kiedy wróciłam Cloe pochłaniała kanapki  - o wróciłaś ,świetnie to teraz ja idę ,zjedz kanapki ,żebyś mi nie zasłabła i się  wysusz ja wracam za chwile .
Wróciła już z wysuszonymi włosami i najpierw mnie uczesała i umalowała potem siebie .Wyglądałyśmy  bardzo ładnie ,ja miałam fioletową sukienkę z trenem i czarnym gorsetem a Cloe prostą czerwoną sukienkę z rozcięciem .Niesamowite wyrobiłyśmy się a zostało nam jakieś 10 minut.
- Dobra Bird chodźmy chce jeszcze pogadać z Trisem zanim to wszystko się zacznie 
Bal miał odbyć się na dworze ,  między jeziorem a początkiem lasu stał ogromny  kremowy namiot , po drugiej stronie jeziora był położony parkiet do tańczenia ,było przepięknie ,drzewa miały lampiony ,na jeziorze pływały białe lilie ,wszędzie było dużo balonów i serpentyn . Cloe zniknęła mi od raz  w tłumie a ja stałam wypatrując jakiegoś chłopaka bez pary .
- proszę ustawić się w pary za 2 minuty wchodzicie 'Powiedziała pani Annulet .Byłam zrozpaczona bo nie miałam nikogo ,ktoś mnie szturchną okazał się być tym ktosiem Rudolf 
-chcesz to mogę z tobą tańczyć też nie mam nikogo 
-hmm no okej 
Ustawiłam się za Cloe i Trisem ,którzy stali za ... Bradem i Sky  ,no cóż
- jak usłyszycie muzykę wchodzicie i  dajecie z siebie wszystko ,powodzenia i trzymam kciuki ' pani Annulet poszła zająć należne jej miejsce  przy stole nauczycieli i członków Rady .
W końcu rozbrzmiały pierwsze nuty i wszystko się zaczęło .

1 komentarz:

  1. Boże pisz dużo weny żebyś miała nie mogę się doczekać. Rozdział jak zwykle CUDO <3

    OdpowiedzUsuń